Strona główna O firmie Murapol Transalp 2009

Murapol Transalp 2009

Pomysł przejechania ALP rowerem, dla większości osób wydaje się mało realny. Również w naszych głowach pojawiły się pytania, czy jest to możliwe? jak to będzie? i czy damy radę? ;) Mnóstwo pytań... a żeby uzyskać na nie odpowiedzi, jedynym rozwiązaniem było... spróbować! W związku z tym entuzjastycznie zabraliśmy się do przygotowań...

Wyprawa wymagała od nas dokładnego sprawdzenia i przygotowania sprzętu, przyswojenia wiedzy na temat górskich wypraw rowerowych oraz oczywiście poprawy sprawności fizycznej zwłaszcza na tak zaplanowaną trasę.

I dzień (Hohenshwangau, Marienbrucke, Fernstein)

II dzień (Szwajcaria, Filmjoch 275mnpm - najwyższy punkt wyprawy)

III dzień (Dolina Val S-Charl, Pass do Costainas 2251mnpm, Umbrailpass a Bormio)

IV dzień (Passo del Tonale)

V dzień (Via del Ponale, Riva del Garda)

Od pierwszego dnia, pełni entuzjazmu i energii, zaczęliśmy ostro walkę z górskimi szlakami. Pokonaliśmy na rowerze! jeden z bardziej stromych podjazdów do zamku w Marienbrucke. Był to sprawdzian możliwości dla nas wszystkich.  Kolejnym punktem był (może nawet jeszcze bardziej stromy) podjazd, by zobaczyć  most wiszący nad 45metrowym wodospadem! Widok z mostu zapierał dech w piersi i ukoronował cały wniesiony wysiłek w dotarcie do tego miejsca.

W kolejnych dniach zdobyliśmy najwyższy punkt wyprawy w Szwajcarii, Filmjoch 275mnpm, gdzie niestraszny był nam śnieg i niska temperatura- śnieg w lipcu? Nawet takie efekty możliwe są do zaobserwowania podczas wyprawy ;) Podróżując Dolina Val S-Charl, Pass do Costainas 2251mnpm, Umbrailpass a Bormio, Passo del Tonale  zachwycaliśmy się widokami cudownie wypiętrzonych gór, mocno kontrastującego ze sobą błękitu nieba z soczystą zielenią. Należy jednak zaznaczyć, iż zmagania na górskich szlakach to również ekstremalne zjazdy, podczas których zdarzały się otarcia, drobne kolizje i wszechogarniająca niemoc;) Na szczęście wszyscy razem dojeżdżali do wyznaczonej danego dnia mety.

Ostatniego dnia czekała nas wycieczka rowerowa po bardzo malowniczym Via del Ponale, Riva del Garda. Widoki, emocje na długo pozostaną w pamięci, zwłaszcza iż dzień dosłownie zakończyliśmy wjazdem do największego i najczystszego jeziora we Włoszech- Garda.

Wspólnie przeżyliśmy niesamowitą przygodę przejeżdżając na rowerze górskim, przez pełne wspaniałych krajobrazów Alpy. Każdego dnia czuliśmy poprawę naszej kondycji fizycznej i rosnące poczucie dumy z faktu, iż zdecydowaliśmy się wziąć udział w takiej wyprawie. Każdy z nas zaliczył ją do swoich największych rowerowych osiągnięć. Wszystkie trudy podróży rekompensowały zapierające dech w piersiach widoki, euforia po pokonaniu trudnego odcinaka trasy i współuczestnicy, na których wsparcie można było zawsze liczyć! Daliśmy radę!!! ;)

Zdjęcia z Murapol Transalp 2009